Moje najdziwniejsze pytanie do nefrologa

Wracać czy nie wracać do pracy, gdy dziecko ma niewydolność nerek? Zdecydowanie nie spodziewał się podobnego pytania nefrolog mojej córki. Ten niezapomniany wyraz jego twarzy. Hahaha.. Dobrze, że to bardzo miły człowiek. Ja po prostu nie wiedziałam, kogo mogę się o to zapytać. Wszystkie matki, jakie znałam, miały zdrowe dzieci. W tamtym czasie, choroba Perełki była dla mnie jak czarna magia. Pamiętam tylko: nieuleczalna choroba, lewa nerka nie działa, a prawa nie filtruje w stu procentach możliwości, za wysokie ciśnienie krwi, zgrubienie na przewodzie moczowym. Same niefajne rzeczy i jak miałam podjąć tą ważną decyzję bez lekarza mojego dziecka?? Oczywiście, Dr Midgley stwierdził tylko, że nie może zadecydować za mnie, ale dzieci z 35-procentową wydolnością nerek mają normalne życie. Oh…. dzięki Ci dzięki za tak cudowną, radosną wiadomość – pomyślałam wtedy. Zatem, Perła poszła do żłobka, a ja wróciłam do pracy.

Od razu powiem, że nie wyglądało to tak pięknie, jak na tych wszystkich zdjęciach. Hahaha… Czasami było ciężko, okropnie, dużo wspólnych łez, wirusów i jeden pobyt w szpitalu z powodu biegunki. Ahhh….. po tych przygodach moje dziecko nie wyobraża sobie już życia bez przedszkola i dzieci. Covid totalnie zrujnował jej tę frajdę. Największa korzyść z przebywania wśród dużej ilości przedszkolnych bakterii i wirusów jest jej odporność ze stali. Każdy się dziwi, dlaczego Perełka nie ma nawet kataru, gdy wszystkie dzieci chodzą zasmarkane i kaszlące. Hahah…

Mamy i tatusiowie życzę Wam siły ❤